Na dachu świata – Andrzej Bargiel

Na dachu świata – Andrzej Bargiel

  • utworzone przez: admin
  • 22 maja 2020

ANDRZEJ BARGIEL

POLSKI NARCIARZ WYSOKOGÓRSKI, BIEGACZ GÓRSKI, HIMALAISTA I SKIALPINISTA. POMYSŁODAWCA NIEPOWTARZALNEGO PROJEKTU NARCIARSKIEGO: Z WYKORZYSTANIEM WŁASNYCH DOŚWIADCZEŃ POSTANOWIŁ SAMODZIELNIE ORGANIZOWAĆ WYPRAWY. MOWA O WYPRAWACH, KTÓRE MAJĄ NA CELU ZJAZDY Z NAJWYŻSZYCH SZCZYTÓW ZIEMI! MISTRZ, REKORDZISTA I PIERWSZY CZŁOWIEK W HISTORII, KTÓRY ZJECHAŁ NA NARTACH Z WIERZCHOŁKÓW K2 I BROAD PEAK.

ROZMAWIA WIOLA WRZESIŃSKA.

Od dziecka przejawiałeś wielką fascynację sportem? Miałeś plany kim konkretnie zostać w przyszłości?

To prawda, od zawsze lubiłem aktywnie spędzać wolny czas. Poważnie próbowałem grać w piłkę nożną, z dużym zaangażowaniem jeździłem na rowerze górskim. Jednak w pewnym momencie zdecydowanie postanowiłem zostać narciarzem.

Skąd zainteresowanie skialpinizmem?

Ze skialpinizmem zapoznał mnie mój starszy brat Grzegorz. On jest dla mnie autorytetem. Na tyle spodobał mi się ten sport, że od razu stwierdziłem – to jest to co chce robić w życiu i po prostu zacząłem nieustająco trenować.

Skialpinizm to aktualnie Twoje hobby, pasja czy zawód?

W tym momencie zawód, ale bardzo długo musiałem na to pracować.

Co czujesz jak podążasz ku kolejnemu wyzwaniu? Czy skupiasz się na tym by znowu pobić rekord?

Przede wszystkim kocham to co robię, więc daje mi to dużo radości. Nie jest tak, że myślę o kolejnym rekordzie. Ja niejednokrotnie walczę sam ze swoimi ograniczeniami, słabościami. Oczywiście fajnie jest je przezwyciężać. Podczas wchodzenia na szczyt jestem skoncentrowany, ale też przyglądam się światu z góry. Uwielbiam w górach poczucie wolności.

No właśnie. Czym są dla Ciebie góry?

Przestrzenią gdzie lepiej się oddycha. Miejscem gdzie jestem wolny i spokojny.

Którą wyprawę wspominasz szczególnie emocjonująco?

Wyprawę K2 Ski Challenge. To było moje marzenie. Za pierwszym podejściem w 2017 roku musiałem się wycofać, ale rok później nie dałem za wygraną. Zjechałem na nartach z drugiego pod względem wysokości szczytu Ziemi – K2, czyli 8611 m n.p.m. Mowa o wyjątkowo skomplikowanym projekcie, ale zarazem fantastycznym czasie w towarzystwie kolegów. Tą wyprawą utwierdziłem się w przekonaniu, że wszystko jest możliwe.

Jaką trzeba mieć osobowość żeby być skialpinistą, ale też ratownikiem TOPR?

Trzeba być człowiekiem odważnym i takim, który lubi pomagać. Ponadto oczywiście trzeba posiadać dobre umiejętności wspinaczkowe, narciarskie oraz znać topografię Tatr.

Podobno masz nadzwyczajną energię. Czy skialpinizm Cię zaspokaja?

Nie do końca. Ciągle lubię sięgać po nowe rzeczy i wyzwania. Uprawiam jeszcze wspinaczkę i kolarstwo.

Jak zatem wygląda Twoja codzienność?

Jak każdego sportowca – wcześnie wstaję i idę na trening. Na przykład na siłownię lub rower, narty czy wspinaczkę. Dużo pracuję też nad przygotowaniami i organizacją wypraw.

Jesteś jednym spośród jedenaściorga rodzeństwa? Czy to miało wpływ na Twoje dorosłe życie?

Uważam, że tak. Potrafię się dzielić, staram się być pomocny. Ale też potrzebuję niekiedy spokoju i czasu tylko dla siebie, dlatego pewnie uciekam w góry:)

Jednak Twój team to właśnie m.in. bracia.

Tak, ale to fajnie, że możemy wspólnie robić te rzeczy.

Czy dobrze myślę, że takie sukcesy może odnosić tylko prawdziwy z krwi i kości góral?

Najważniejsze jest z całych sił czegoś chcieć. Mam kolegę, który jest z Gdańska. On tak pokochał wspinaczkę, że przeprowadził się na południe. Jest bliżej gór i jest naprawdę bardzo dobrym wspinaczem.

Jaka jest droga do sukcesu?

Bardzo chcieć, ciężko pracować i mieć trochę szczęścia. Ogólnie rzecz biorąc – każdy może odnieść sukces.

To ja bardzo chcę…
podziękować za rozmowę:)

Zostaw komentarz!